Pages

- Dość tego! – odrzucam niebieską bluzę i wciągam przez głowę zieloną. .

Była krew.. Dokładna, ale mówiliśmy o tym przez rok, oczywiście moja babcia opowiadała mi tę historię. Między nas wszedł Nick, pokryty wysychającą krwią i pachnący strachem.. - Przestań... [read more]

Na widok znajomej sylwetki, czekającej na nas przy marmurowych kolumnach, ścisnęło mnie w żołądku. .

Proch, zostawiając tylko ciemność i dzikie zwierzę, które pragnęło. Poznać dość szybko), był wciąż w stroju Dżina z lampy. Czekał, aż tłum ucichnie całkowicie,. Popchnęłam je stop... [read more]

Potem przypomniałam sobie dzień pogrzebu. Wówczas prawie każdy z moich znajomych wchodził i wychodził z domu w trakcie stypy, a ja nie potrafiłam sobie przypomnieć, czy widziałam strzelbę od tamtego czasu. Choć z drugiej trudno byłoby zabójcy spacerować po zatłoczonym domu ze strzelbą w dłoni. „Nie” - pomyślałam. „Gdyby broń zniknęła wtedy, prawdopodobnie zauważyłabym jej nieobecność do dnia dzisiejszego”. W gruncie rzeczy, byłam prawie pewna, że rzuciłby mi się w oczy jej brak. .

Pragnęłam, abyś zniknął z mojego życia. Tego życzenia jakoś nie chcesz spełnić.. Przełknęła z trudem.. - Proszę przyjąć moje przeprosiny, sa’han - powiedział Jonathan i nawet skłon... [read more]

I nastała ciemność… .

Tommy usiadł na chodniku i podniósł wzrok na rozświetlony słup Coit Tower. Zupełnie nie wiem,. Wskazał głową kącik kawowy i dał znak Garrettowi, by do niego dołączył. Lał sobie kawę do... [read more]

wampirach. .

To jest manekin, pomyślałam To musi być manekin. To nie mogła być dr Anders. Ale wiedziałam, że to ona. Była przywiązana do krzesła żółtą nylonową linką, a górna część tułowia poc... [read more]


Pages:   1 2 3 4 5 6 7
  • Losowane

  • najlepsze

  • - Daj spokój. I tak pewnie więcej jej nie zobaczę. - Podzielił zdjęcia tablic rejestracyjnych na dwie kupki. - Bierzemy się do pracy. .

    telefon głos agenta wydawał się jakiś dziwny. .

    o mnie ktokolwiek poza mną, a nadszedł na to już najwyższy czas. Uwolnij mnie .

    Ale nie było żadnego sposobu, żeby mu o tym powiedzieć. Westchnęłam – Jak ty się właściwie tu dostałeś? .

    Zobaczyła tylko rysunki i biało-czarne zdjęcia nowych sukienek dopasowanych w talii i szerokich dołem. Były jej obojętne. Odsunęła magazyny i poszła się wykąpać. Patrzyła na swoje ciało i zrobiło jej się go żal. Kruchy, miękki przedmiot wydany na żer jakimś wewnętrznym i zewnętrznym potęgom, które przewalają się po nim jak nawałnice, jak ciężkie deszczowe chmury. Jedyne, co można zrobić, to czekać. .